Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 18 2018

21:11

Najłatwiej rozmawia się z nieznajomym. Najtrudniej z kimś, kogo chcemy poznać.

— I.
Reposted frommojahistoriaa mojahistoriaa vianeupsh neupsh
21:03
Ktoś kiedyś powiedział mi, że czasem po prostu potrzebujemy by ktoś nam towarzyszył. Bez słów. Bez zbędnych gestów. Ale ze wsparciem, jakie niesie sama obecność osoby, której ufamy. Z jego siłą, której czasem nam brakuje.
— Anna Bellon
07:59
5263 c443 500

September 16 2018

16:45

Wielu obdarzyła natura talentem współczucia, niewielu – współradości.

— Fryderyk Hebbel
Reposted frommissljud missljud viakmj kmj

September 15 2018

16:09
15:48
9013 1459 500
Reposted fromzupawinogronowa zupawinogronowa viakmj kmj
15:48
5957 cca7 500
Reposted fromsavatage savatage viakmj kmj
15:47
9621 c7cc
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viakmj kmj
15:47
4404 bcd4 500
Reposted frombrumous brumous viakmj kmj
15:46
To, jak wyglądasz, ma bezpośredni związek z twoim wnętrzem. Jeśli od trzech lat dzień w dzień nosisz sfatygowane spodnie od dresu i rozciągnięty T-shirt nieokreślonego koloru, wysyłasz w świat komunikat, że nie zależy ci ani na ukazaniu swego wewnętrznego piękna, ani na podkreśleniu atutów urody. Dajesz do zrozumienia, że nie warto ci się przyglądać, bo nic szczególnego się w tobie nie kryje.
— Jennifer L. Scott, "Szkoła wdzięku Madame Chic"
Reposted fromflorentyna florentyna viablacksadcat blacksadcat
15:44
Najgorszą rzecz, jaką ludzie mogą sobie robić, to nie wyjaśniać do końca tego co ich zabolało. To odcinać się od rozmowy, obrażać, uciekać, wyjeżdżać.
— Rafał Wicijowski
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viaEllaElla EllaElla
15:43
Psychologowie mówią, że to, co człowiek w sobie zdusił, nie przestaje istnieć, tylko dochodzi do głosu w podświadomości. I wtedy staje się niebezpieczne. Psychoterapia musi wyciągnąć to jądro, rzeczywisty problem, na światło dzienne.
— Ks. Tomáš Halik czeski filozof, teolog i eseista
Reposted fromxalchemic xalchemic viaEllaElla EllaElla
15:31
II (Dialog)


                                    jak się czujesz

normalnie
jak człowiek
po amputacji
drugiego człowieka

uwierają mnie bandaże

słyszysz

bandaże mi przeszkadzają
w
oglądaniu rany

                            chcesz zobaczyć ranę

chcę
ją wreszcie wydotykać
palcem
— M. Siwek, t. Amputacja
15:30
Reposted frombluuu bluuu vianaturalginger naturalginger
15:09

September 12 2018

18:19
12:16
Potrzebowałam dystansu, odpoczynku. 
Po pytaniach Ani typu: "miedzy mną a Markiem było ok, a teraz się popsuło, coś masz z tym wspólnego?" Czy dyskretnym upomnieniem Ireny, czy głupią wypowiedzią Ani podczas wizyty u Eweliny dziecka pt: "Ala została zapłodniona na wyjeździe!" -powiedzianym wszem i wobec, przy nas wszystkich! (Nigdy nie zrozumiem jak można tak powiedzieć!?) Po Twoich dziwnych pogróżkach, zakazach kontaktów z dziewczynami, itp bredniach, Ty mi mówisz, że nie wiesz o co chodzi??? Po jakiś Twoich pytanio-podejrzeniach o jakiś sms od Eweliny?  
To JA nie chcę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi!!!
Nie chcę NICZEGO wiedzieć! Nie interesują mnie Wasze relacje poza zajęciami.  Bardzo trudno jest być na zajęciach i nie zachwycać się Tobą. Przyznaję. Ale nie interesują mnie też NASZE żadne inne relacje jak tylko te na zajęciach. 
Mogę sobie pozwolić jedynie na WYOBRAŻENIA, które w zupełności mi wystarczają. Wiem, że da się odczuć również moje hormony, pragnienia, nie jestem przecież oziębła, one są, ale nie tracę nad nimi kontroli. Może nam się uda zwyczajnie rozmawiać, tańczyć itp. Może. Bo po prostu nadajemy na innych falach.
Na początku fitnessu pewna pani tańcząca wtedy z nami powiedziała nam wprost kim dla Ciebie jest Irena i że miałeś sprawę na Policji. Nie powiedziałam o tym nikomu przez tyle lat. Nie rozpowszechniam plotek. Gdy wysłałeś te dziwne pogróżki - wystraszyłam się. Tak na serio nie wiem kim jesteś? Każdy z nas może sobie myśleć o każdym dosłownie wszystko.
Nie wyobrażam sobie by ktoś zabraniał mi czegokolwiek - tak jak Ty - kontaktu z dziewczynami.
Nigdy nikogo nie krzywdzę, dbam o męża, rodzinę, dom, pracę, relacje, środowisko.

Nie rozmawiam z nikim na takie (opisane tutaj) tematy. To dla mnie zbyt GRUBE sprawy. Za młodu byłam świadkiem (jako ekspedientka w sklepie) poważnej, publicznej kłótni z rękoczynami włącznie: kochanki, żony i męża (dobrze usytuowanych, kulturalnych ludzi). Było to dla mnie dość drastyczne. Po kilku latach ten nieobecny wtedy mąż szukał mnie jako świadka w sprawie rozwodowej. Dlatego unikam plotek i niepotrzebnie obciążającej wiedzy. Te zajęcia są dla mnie ważne, głównie ze względu na zdrowie. Lubię też tą formę ruchu, jaką jedyną w której udaje mi się nie myśleć o zmęczeniu, lubię na Ciebie patrzeć jak tańczysz.
Czasem bywam złośliwa, gdy ktoś usiłuje mnie zmanipulować- robię uniki lub demonstruję mu jakie wywiera na mnie uczucie.  Jestem lojalna. Uważam, ze prawda zawsze się obroni. Kłamcami nie zawracam sobie głowy, szkoda energii.  Telefony od Ani stały się zbyt natarczywe. W końcu jej napisałam, ze się Ciebie boję i zablokowałam jej numer.
Nie chce i chyba nawet nie uda mi się używać tego miejsca do porozumiewania, bo ten portal coraz bardziej umiera. Jeśli będą ogarniały mnie niechciane uczucia zrobię sobie przerwę lub przestanę chodzić na zajęcia. Teraz myślę jak wrócić. Na jodze już byłam - nie dla mnie. Może za 15 lat. U Tomka będę w przyszłym tygodniu. Zobaczymy. Tęsknię. 
Dla mnie te wszystkie dorosłe zabawy w ciuciu-babkę są lekko groteskowe i niepoważne. To niepotrzebne kłopoty. Owszem przyznaję i zawsze przyznawałam, ze jesteś atrakcyjny. Podobasz się większości kobiet. Ale rozsądek przede wszystkim.
Chyba jednak psychoterapia pomogła mi zamknąć przeszłość, wybaczyć sobie. Zawsze winę brałam na siebie. Teraz wiem, że zostałam po prostu zmanipulowana. Ciągle jeszcze przypomina mi się, ze moje smsy gdzieś istnieją - zwykły, podły szantaż. który w ogóle mnie już nie wzrusza.
Wszystkie moje zachowania typu: słuchawki, zupa, ciasta, prezenciki, i tego typu inne bzdury były niespodziankami - i tylko pozytywnymi rzeczami staram się zaskakiwać. Nie interesują mnie brudne sprawy, brudny świat. Żadne kłamstwa, oszustwa, szantaże plotki, podkładanie świń ode mnie nie wychodzą i nie będą. Brzydzę się takimi zachowaniami. Dużo straciłeś w moich oczach rzucając takie epitety, tutaj akurat o Ani. Widziałam Twój gest obrzydzenia, gdy niechcący Cię dotknęłam, który zademonstrowałeś Ewelinie, itp, itd. Po prostu dziecinne i bardzo smutne.

Chyba lubię Cię denerwować tymi dwuznacznościami typu Brodka. Nie wiem? Jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć lub nie dociera do niego moja postawa - robię mu to samo co on mi, żeby to dotarło. Nigdy żaden mężczyzna nie otrzymał ode mnie żadnej propozycji ani ja z takowych nigdy nie korzystam. Znam Twoje metody doprowadzania do konfrontacji dwóch dziewczyn aż po walkę o Ciebie. Żałosny sposób na dowartościowanie w życiu. Rozczarowałeś mnie tym już dawno. 


Pytałeś o polskie piosenki, o muzykę. której chcemy słuchać, kiedyś o filmy - wszystko to zapamiętuję. Poza tym lubię dbać o relacje.  Chyba w ogóle dbać o wszystko. 

Przepraszam za ten wpis tutaj - nie chcę pielęgnować złości, urazy do Ciebie. 
Nie mam innej możliwości wyrzucenia tego z siebie. 

Jesteś oczarowaniem, na które nie mogę sobie pozwolić. 
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl